Zawieszenie kursów wozów konnych

W sobotę, 18 lipca, nie zobaczycie Państwo tradycyjnych zaprzęgów konnych na drodze do Morskiego Oka. Decyzja o całkowitym zawieszeniu kursów w tym dniu jest naszym świadomym, głęboko przemyślanym i odpowiedzialnym krokiem.

Chcemy wyraźnie podkreślić: nie wycofujemy się z obrony naszych racji. Wręcz przeciwnie – jesteśmy głęboko przekonani o słuszności naszych działań i zawsze będziemy stanowczo bronić naszej pracy, wielopokoleniowej tradycji oraz dobrego imienia fiakrów z Podhala.

Dzisiaj jednak najważniejsze jest bezpieczeństwo. W związku z zapowiadanym na 18 lipca protestem i ryzykiem eskalacji napięć, podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu przejazdów.

Nie chcemy, aby turyści, którzy przyjechali pod Tatry odpocząć ze swoimi rodzinami, stali się zakładnikami konfrontacyjnej demonstracji. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której skrajne emocje mogłyby zagrozić ludziom i koniom.

Prawdziwa odwaga nie polega na ślepym dążeniu do konfliktu i szukaniu konfrontacji za wszelką cenę. Odwaga to przede wszystkim branie pełnej odpowiedzialności za powierzone nam pod opiekę zwierzęta oraz za tysiące turystów odwiedzających Tatrzański Park Narodowy. Nawet wtedy, gdy ta odpowiedzialność wymaga od nas rezygnacji z pracy i wpływów w danym dniu.

Możemy różnić się w poglądach i prowadzić merytoryczny spór, jednak nikt nie ma prawa swoimi działaniami stwarzać realnego zagrożenia dla porządku publicznego. A takiego scenariusza się obawiamy.

Polskie Tatry są i zawsze powinny pozostać miejscem wyciszenia, odpoczynku, obcowania z piękną przyrodą i rodzinnych spotkań. Nie ma naszej zgody na to, aby unikalny region Podhala stawał się areną agresywnych starć światopoglądowych.

Mając na uwadze powyższe wartości, podjęliśmy tę trudną, ale jedyną słuszną decyzję.

Dziękujemy za zrozumienie i wsparcie,

Zarząd Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka